Kwintesencja zwinności

Tak, tego mi brakowało. Chociaż jestem antyfanem wszystkiego co jest podawane „in a nutshell” to jednak dzięki dobrej wizualizacji poniższy materiał jest świetnym wprowadzeniem do zasad świata lekkości i zwinności.

Ale ciekawe co na to prawnicy i księgowi?

Continue Reading >>

Relikty przeszłości

Miałem ostatnio okazję oglądać jak w pewnej instytucji działa system obsługi kolejki petentów poprzez „numerki” pobierane z automatu. To była bardzo poważna i szanowana instytucja i kontakt z nią, może sporadycznie, ale ma każdy z nas. No chyba że ktoś wyoutsource’ował obsługę swojego życia do różnego rodzaju pośredników, bo ma dwie lewe ręce i nie umie własnego życia wziąć w te lewe ręce (niby jak).

Continue Reading >>

Turbulent projects..

Watching some multi-projects organizations I’ve made an interesting observation on behaviour of their operations.

One can say that organizations deliver business value over time. However the delivery can take place in a structured way, with application of rules, processes and tools, or.. the organization can deliver the value creating environment for self-adjusting teams who work towards their goals.

Continue Reading >>

Ekstremalne wymiarowanie?

Temat może trochę wakacyjny, ale jakże związany z prowadzeniem projektów i potwierdzający zasadę wagi planowania.
Gdy tak siedziałem i słuchałem w TV informacji o tym jakie to korki tworzą się w weekend na naszych autostradach, natychmiast skojarzyłem ten fakt z planowaniem projektu.

Continue Reading >>

Manifest

Czytając rożne treści w internecie natknąłem się na portal 5pillows.com z którym będę sympatyzował.
Jest tam mianowicie Manifest – czyli jak powinno być w każdej firmie.

Continue Reading >>

English summary of posts I’ve done so far..

Well, I promised (myself) to write in English. At least from time to time.
So the time has come.

Continue Reading >>

Gdy „góra” jest na „dole”

Miałem przyjemność brać udział w dyskusji dotyczącej zasad wyceny pewnego przedsięwzięcia.
Wraz z jej rozwojem, coraz bardziej przypominałem sobie historię budowy własnego domu i ustalania jego budżetu. Oczytany w internecie na dziesiątkach przykładów innych „inwestorów” znalazłem wreszcie solidnego wykonawcę, z którym zgodziłem się co do ceny i zakresu usług. (Był to naprawdę solidny wykonawca, któremu po zakończeniu budowy wystawiłem pozytywny list referencyjny). Spisaliśmy naszą umowę, która zadowalająco precyzyjnie określała pożądany przeze mnie zakres (tak mi się wówczas wydawało) i udałem się do sponsora, po aprobatę mojego projektu. Sponsor (bank udzielający kredytu hipotecznego) był równie zadowolony jak ja.

Continue Reading >>

Katalogowanie wspomnień

Obiecałem, ze podzielę się moimi doświadczeniami w temacie katalogowania zdjęć cyfrowych. Problem pojawia się, gdy zbiory z dziesiątek idą w tysiące sztuk. Kiedy upływający czas zaciera informacje w naszej pamięci, co do czasu, miejsca i rodzaju wydarzenia.

Gdy widziałem efekty działania innych użytkowników, a w zasadzie efekty domyślnego działania przeglądarki zdjęć wbudowanej w system Windows to jeżyły mi się włosy na głowie.  Nawet jeśli niektóre programy pozasystemowe starały się odczytywać metadane zawarte w plikach JPG (EXIF, IPCT) i próbowały katalogować zdjęcia za użytkownika, to słabość tego rozwiązania objawiała się gdy trzeba było przenieść cały zbiór z jednego komputera na inny, albo pochwalić się przed znajomymi, nie mając pod ręka własnego komputera.

Continue Reading >>

Zasada nieoznaczoności

Pamiętacie zasadę nieoznaczoności Heisenberga? Tak, wiem że to termin z magicznego świata fizyki kwantowej, która żyje swoim własnym życiem obok naszego postrzegalnego zmysłami świata makroskopowego, gdzie w zasadzie rządzą zasady dynamiki Newtona i wystarcza to nam do dobrego tłumaczenia dlaczego sprawy dzieją się tak jak się dzieją – np. dlaczego projekty wciąż statystycznie ponoszą więcej porażek niż sukcesów .

Continue Reading >>

Dziedzictwo

Jako pierwszy post niech będzie praktyczna porada z dziedziny zarządzania własnymi cyfrowymi danymi.
Myślisz że ciebie nie dotyczy kwestia ogarnięcia własnej cyfrowego dziedzictwa? Mylisz się. Poczekaj tylko rok-dwa lata. Nota bene najstarsze moje cyfrowe dane pochodzą z listopada  1994, sic! Prawie 20 lat. Jest to jakiś własny programik na którym uczyłem się zasad kompresji RLE. Jestem do niego przywiązany sentymentalnie.

Continue Reading >>