Zasada nieoznaczoności

Pamiętacie zasadę nieoznaczoności Heisenberga? Tak, wiem że to termin z magicznego świata fizyki kwantowej, która żyje swoim własnym życiem obok naszego postrzegalnego zmysłami świata makroskopowego, gdzie w zasadzie rządzą zasady dynamiki Newtona i wystarcza to nam do dobrego tłumaczenia dlaczego sprawy dzieją się tak jak się dzieją – np. dlaczego projekty wciąż statystycznie ponoszą więcej porażek niż sukcesów .

Otóż Heisenberg zaproponował regułę, która mówi że istnieją takie pary wielkości fizycznych, których nie da się jednocześnie zmierzyć z dowolną dokładnością (np. nie da się jednocześnie dostatecznie dokładnie ustalić położenia i pędu elektronu)

No ale co to ma wspólnego z projektami? Otóż dochodzę do wniosku, ze taką parą może być zakres projektu (budżet) i harmonogram. Sugeruję śmiałe twierdzenie, że nie da się równocześnie ustalić dostatecznie dokładnie budżetu i harmonogramu projektu! Im bardziej dokładnie staramy się ustalić zakres projektu (a przez to opisać jego budżet) tym bardziej koniec projektu staje się bardziej odległy. Bo przecież dokładniejsze ustalanie zakresu projektu polega na coraz dokładniejszym dekomponowaniu go na mniejsze i mniejsze komponenty (WBS), a każdy WBS ma związany ze sobą koszt i czas realizacji. Z każdą kolejną dekompozycją odkrywamy coraz to nowsze zadania do wykonania i aktualizujemy nasz harmonogram. A nasz sponsor projektu zachowuje się niczym filmowy Osioł ze Shrek’a, pytając wciąż „Daleko jeszcze..”.

Co ciekawe bardzo podobną zasadę opisał niedawno Dan North na swoim blogu, pod tytułem „Are we nearly there yet?”

Zatem w naszych dążeniach do racjonalnego wyznaczenia harmonogramu i budżetu projektu powinniśmy się kierować regułą optymalnego czasu projektu z punktu widzenia osiągania efektów biznesowych. Każdy klient (sponsor) ma swój cel biznesowy i swój próg czułości na jakość/wartość dostarczonych produktów. Czyli każdy projekt działa w myśl mojej zasady nieoznaczoności projektów

∆B∆T ≥ const

Gdzie:

∆B – niepewność wyznaczenia budżetu

∆T – niepewność wyznaczenia harmonogramu

Const – stała zależna od wrażliwości naszego sponsora i użytych zasobów

W moim rozumieniu stałą możemy wyrazić jako iloraz c2/R, gdzie:

c – oznacza „czułość” naszego sponsora na dokładność oszacowania budżetu, pozwalająca mu podejmować właściwe decyzje biznesowe (tzn dla jednego będzie to kwota 100 zł, a dla innego może być to 100.000 zł)

R – oznacza zasoby które zostały przydzielone do projektu, których pracochłonność wyraża się w jednostkach pieniężnych na jednostkę czasu (np. zł/roboczogodzinę)

Ostatecznie wyszło mi że: ∆B∆T ≥ c2/R

Co to oznacza w praktyce? Ano, że przy założonych konkretnych zasobach przydzielonych do realizacji projektu i konkretnym sponsorze (celu biznesowym), jeśli chcemy realizować go bardzo krótkim czasie, musimy przeznaczyć na to bardzo duży budżet. I odwrotnie – jeśli przydzielony do konkretnego projektu budżet będzie śmiesznie mały to zasoby będą go realizować w niewyobrażalnie długim czasie.

Bo pamiętajmy że projekt realizujemy w pewnym określonym celu („dlaczego?”) a do celu może prowadzić wiele dróg, zatem skupianie się na tej jednej i określanie dokładnie miejsca, w którym jesteśmy może nie mieć biznesowo sensu. Należy się przegrupować i przemyśleć to co przed nami.

Znowu było miło bawić się równaniami… 🙂

Previous Post

Comments are closed.