O mnie

Jestem osobą lubiącą świat „mierzalny”. Mierzalny, nie oznacza uporządkowany. Bo mierzalny dla mnie oznacza dający się przewidywać z dostatecznie dobrym przybliżeniem.

Od roku 2000 zajmuję się zarządzaniem projektami. To już wiele lat i wiele doświadczeń z wielu kultur organizacyjnych. Większość tego czasu spędziłem w dużej korporacji mającej takie sprawy dawno poukładane i dokonującej tylko adaptacji swojego dorobku do zmieniającego się świata. Rewolucji tam nie było w planach. Nie mniej jednak, z tamtych czasów mam i certyfikat PMP(R)  i ku mej satysfakcji był to pierwszy taki certyfikat w tamtej firmie w Polsce.

Teraz jestem w młodej dynamicznej firmie. I teraz mogę kwestionować wszystko – czyli nawet projektowe aksjomaty – zakres, budżet, harmonogram.  Od pewnego czasu byłem entuzjastą technik lean, ale dopiero teraz mogę w pełni rozwijać skrzydła i smakować metodyki agile, przenosząc ją na grunt biznesowy, gdzie jest najtrudniej, bo umowy nie są „zwinne”, a księgowi nie lubią zapisywać w swych bilansach „zwinnych” wartości.

A w życiu prywatnym moja pasja do „mierzalnego” świata przejawia się w zainteresowaniach fizyką, gdzie każdemu poleciłbym lekturę książek noblisty Richarda Feynman’a. Dla tych co nie lubią równań i zadań niech będzie to Pan raczy żartować panie Feynman!, a tym bardziej hard core’owcom, jego Wykłady z fizyki. A gdyby ktoś uważał, że fizyka jest zupełnie nie dla niego, to przekornie powiem, że Krótka historia czasu Stephena Hawking’a jest raczej książką o filozofii niż fizyce.